Zawody Trenerów Młodych Koni

 

Kilka lat temu w jednym z wydań „Konia Polskiego” był interesujący materiał Andrzeja Makacewicza o amerykańskim konkursie Road To The Horse. Stał on się inspiracją pierwszego w 2010 r Konkursu Trenerów Młodych Koni – najważniejszego punktu programu naturalnej edukacyjnej imprezy „Myśląc o koniu”. W trójkę wraz z Andrzejem Makacewiczem i Markiem Godziną podjęliśmy się organizacji tego pięknego przedsięwzięcia.

Jaka jest istota konkursu – co jest tak trudnego i fascynującego w pracy sam na sam z młodym niezajeżdżonym koniem?

Odwołując się do tytułu znanego filmu jest to konkurs trenerów określanych kiedyś mianem „zaklinaczy koni”. Określenie to wzięło się stąd, że wiele osób  nie dostrzegało działań i sygnałów trenera lub też ich nie rozumiało.

W konkursie startują ludzie, którzy rozumiejąc zachowanie koni w stadzie i znając psychologię koni potrafią „odczytywać” ich emocje. Widzą kiedy koń jest odprężony, kiedy się boi, kiedy denerwuje... Potrafią czekać na pożądane reakcje, a dostrzegając niechciane - wiedzą co robić. Znając mowę ciała koni potrafią precyzyjnie przekazywać polecenia.

Trenerzy ci mają za zadanie - pracując metodami naturalnymi - oddziaływać na konia we właściwy sposób, we właściwym momencie, z właściwą intensywnością. Im subtelniejsze oddziaływania tym lepiej, choć bez stresu nie ma nauki.

W reakcjach konia jak w lustrze odbija się działanie trenera i to, co najważniejsze - czy pomoc (energia, ruch ciała trenera, oddech, wzrok, bacik, lina...) została użyta prawidłowo. Dobry trener orientuje się czy jego działanie odniosło właściwy i efektywny skutek. Rozróżnia działania poprawne od błędnych i koryguje pracę. Bardzo dobry trener wyczuwa możliwe błędy w zarodku i zapobiega im zmieniając sposób rozwiązania problemu – w ten sposób nie dopuszcza do niepotrzebnego oporu. Jest skoncentrowany, czuje rytm i ruch, wie kiedy koń pozostaje w równowadze, a kiedy ma ja zachwianą i wie jak to wykorzystać. I najważniejsze – dobry trener zauważa moment ustąpienia i zdejmuje presję.


Na co zwraca uwagę jury konkursu, co ocenia i według jakich kryteriów?


Przez wszystkie trzy dni (cztery sesje) oceniane są:

  • poziom trudności konia jakiego wylosował trener (łatwy, trudny),
  • stres konia podczas pracy,
  • jak stosowane są techniki naturalne,
  • komunikacja między trenerem a koniem,
  • pokonywania konkretnych przeszkód w finałowym konkursie
  • Dodatkowe punkty za kończący występ dowolny pokaz freestyle.


Słynny amerykański trener Ray Hunt mawiał „Wiele osób zabiera się za uczenie nie mając odpowiednich kwalifikacji. Wyobraźmy sobie, że wysyłamy dziecko do szkoły, gdzie nauczyciel nie znający tematu karze dziecko za to, że nie zrozumiało i nie nauczyło się lekcji. Karze je psychicznie i fizycznie! To właśnie często robimy naszym koniom.”


Australijczyk Steve Halfpenny myśl tę rozwinął: „Metody naturalne zakładają, że koń zawsze stara się wykonać zadania jak najlepiej i obarczają człowieka odpowiedzialnością za przedstawienie koniowi swoich oczekiwań w sposób dający mu szansę na ich zrozumienie. W metodach naturalnych nie ma miejsca na obwinianie konia za cokolwiek, gdyż skupiają się na znajdowaniu rozwiązań, a nie na wyszukiwaniu wad.”

Zatem jeśli chcecie uczyć się oglądając na żywo fascynujące zajeżdżanie młodych koni oraz pokazy i prezentacje szkół i metod naturalnych, serdecznie zapraszamy na Myśląc o Koniu w dniach 19-21 sierpnia 2016, które także w tym roku ponownie będzie gościem pięknego ośrodka Western City w Karpaczu.

Wojtek Ginko

 

Read 18281 times

ORGANIZATORZY

PARTNERZY MEDIALNI

 

 

 

PARTNERZY